Jak to się zaczęło?
Jak to się stało, że udawany Hiszpan z Prostek oraz absolwentka fennistyki z Warszawy trafili na siebie? Ano spotkaliśmy się w Chórze Akademickim Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie połączyło nas wspólne zamiłowanie do muzyki.
Jakimś niepojętym sposobem dogadaliśmy się i z czasem wspólne chwile przerodziły się w coś tak wyjątkowego, że chcemy oficjalnie się chajtnąć.
Z radością zapraszamy Was do świętowania naszego ślubu razem z nami.